METODY MAURIZIA

  • Powiedz mi, Maurizio, o co chodzi? – pytał Kirdar, a jego zielone oczy uśmiechały się życzliwie. Nemir, zrobili się zbyt twardzi – odpowiadał Maurizio i kręcił głową. Nie chcemy działać ostro  uspokajał go Kirdar.  Jeśli tak jest, to zmienimy to. Nie próbuję cię atakować lub wyprowadzić w pole; moi pra­wnicy też nie. Po prostu wykonują swoją pracę. Maurizio wyjeżdżał uspokojony do czasu następnego konfliktu. Jed­nak nim ten proces dobiegł końca, znienawidził i uprzedził się do Boba Glasera. Przezywał go „rudobrodym diabłem” lub „panem co-jeśli”.Musiałem grać twardziela.  I odgrywałem tę rolę całkiem przekonująco, co nie podobało się Mauriziowi. Byłem pierwszą osobą z Investcorpu, która mówiła mu, że nie dostanie tego, co chce. Znałem metody Maurizia. Najpierw próbował przeciwnika oczaro­wać. Potem starał się go zastraszyć. A jeśli nie mógł ani oczarować, ani zastraszyć, wycofywał się.

Witaj na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele informacji ze świata mody i urody. Na blogu znajdziesz stylizacje i porady modowe dotyczące doboru dodatków i odpowiednich kosmetyków dla Ciebie. Mam nadzieję, że mój serwis Ci się spodoba i będziesz tutaj stałym czytelnikiem.